Strona startowa Batoniki.Cytaty lepszy mądry błazen : Cytaty z wiersza Śpieszmy się Twardowski cytaty na zaproszenia slubne cytaty władza deprawuje Cytaty z Kubusia Puchatka cytaty na zakończenie przedszkola cytaty na nagrobki
  • spolszczenie cs2
  • bilety;autokarowe;rezerwacja
  • dominik balint
  • deutsche bank w krakowie
  • volvos ocasion
  • mks vir wywiad
  • Generator Sim-lock
  • biegunka i mczcy kaszel
  • krotki film z porodu
  •  

    Batoniki.

    Temat: Kraków, Poznań, Wrocław, Gdańsk.... Koszalin? "Czy na pewno godzien królów?"
    Naród gdyby zechciał zmiótł by wszystkich Dziwiszów, rezydentów, remierów itd.
    Naród jeżeli chce kogoś zmieść, to z owodów materialnych. Rewolucje wybuchały z owodu braku chleba, a nie demokracji.
    Nie mówię o rewolucji, tylko o zorganizowanym sprzeciwie na wielką skalę, demonstracjom, ikietom. Nie było tego na wielką skalę więc ochówek rzeszedł, naród nie wniósł sprzeciwu czym zaakceptował decyzję.

    Co nie znaczy, że ja mam udawać, że ów bigoteryjny, zakłamany, wierzący w apieża JPII i Matkę Boską Częstochowską naród, który zresztą nie miał nic do owiedzenia w sprawie ochówku Lecha, i który w tych szczególnych dniach histerii narodowej był niczym na haju, "podjął decyzję". Niczego nie odjął, jedynie oddał się (wiedząc swoje i wyrażając to na różnych forach).
    Lechowi (na forach) wielokrotnie doradzałem, jak się naród nie odoba niech go sobie zmieni. Tobie radzę to samo. Z rzeczywistością się nie dyskutuje. Naród jest jaki jest. Jak isałem wcześniej to jak rodzina, której się nie wybiera. Możemy jej służyć tylko dlatego, że jest nasza bez względu na to jaka jest. Każda rodzina ma wady, co rawda zakochani ich nie dostrzegają

    No bo to napisałeś wyraźnie.
    Gdzie?
    Cytat: rniski  10/04/10, 11:54:56 am
    Lech był beznadziejnym wykładowcą, beznadziejnym rawnikiem i beznadziejnym rezydentem.....
    No właśnie, nigdy i nigdzie nie isałem, że był wybitnym. Do "wielkości" został wyniesiony co tylko rzewidziałem. Ocenę o "wielkości" dokonano oza mną, naród nie wniósł sprzeciwu. Mnie ozostaje jedynie rzyjąć fakt wyniesienia do wiadomości.
    Źródło: koszal.in/forum/viewtopic.php?t=13054



    Temat: Ex cathedra
    Wedle moich ostatnich badań wychodzi na to, że na świecie jest jednak 200 książek , a może nawet i więcej.
    Nie mam zwyczaju przepisywać i wklejać obcych tekstów we własne słowa pisane. O SPRAWACH się pisze i gietki język niech nadąża za myślą własnej głowy a nie , leniwie , wyręcza sie kimś innym. To "wklejanie" otwiera również drogę do pisania ad personam.
    No ale zawsze są jakieś wyjatki. Teraz , po raz pierwszy , przepiszę coś dosłownie z książki zatytułowanej : Żydzi Wiara i życie, takimi literami pisany jest tytuł. Napisał ją Alan Unterman , "praktykujący Żyd i wychowanek tradycyjnej szkoły żydowskiej" ... "obecnie jest wykładowcą religioznawstwa porównawczego na uniwersytecie w Manchesterze" , tak napisano w roku 1989 w notce o Autorze.
    A oto fragmenty tekstu: " Chrześcijaństwo - ze swą wiarą w Trójcę Świętą, doktryną Wcielenia, używaniem posągów Jezusa ukrzyżowanego i Matki Boskiej oraz kultem świętych- było przez wielu myślicieli żydowskich uważane za bałwochwalstwo, czego nie mogli oni powiedzieć o islamie. Dlatego Majmonides, żyjący w krajach muzułmańskich i wolny od nacisków ze strony wladz kościelnych, stwierdza kategorycznie:
    -wiedzcie, że chrześcijanie, którzy idą błędną drogą za Jezusem, choć podzieleni na różne ugrupowania religijne, są wszyscy bałwochwalcami.... I należy ich traktować właśnie jak bałwochwalców-
    Natomiast żyjący w krajach chrześcijańskich średniowieczni żydowscy znawcy halachy próbowali znaleźć podstawy halachiczne , pozwalajace traktować chrześcijaństwo jako coś więcej niż bałwochwalstwo. Konieczności natury ekonomicznej , zmuszające Żydów do prowadzenia interesów z chrześcijanami, stwarzały potrzebe znalezienia bardziej praktycznego uzasadnienia sytuacji, w ktorej halacha wyklucza takie kontakty z bałwochwalcami. Podobne interpretacje halachy pozwoliły Żydom nawiązywać podstawowe stosunki handlowe z chrześcijanami, ale niewielu rabinów posuwało sie tak daleko, aby opowiedzieć sie za wyłączeniem ogółu chrześcijan z kategorii pogan, o ktorej Talmud wyraża sie bardzo ujemnie " . Koniec tego cytatu.
    Czy ja do inteligentnych ludzi piszę (przemawiam)??? No chyba, a więc basta. Starsi bracia w wierze ( kto swoją drogą wymyslił to sformulowanie- wiem że JPII je używał, ale kto to wymyslił)
    S A M I się izolują , a nami po prostu gardzą.( da sie to jakoś podciągnąc pod rasim i szowinizm?? No... zależy komu)
    Na razie starczy
    Jacek S.
    Źródło: forum.michalkiewicz.pl/viewtopic.php?t=2082


    Temat: Otwórz oczy, czyli prawda o chrześcijańskiej walce

    Uważam że nigdy nawet robiąc najgorsze rzeczy nie zasługujemy na to aby Bóg nas opuścił i o nas zapomniał Przecież on nigdy nie zapomina To tylko my możemy się od Niego oddalić...

    Owszem, nie zapomina, bo przecież jest bytem nieograniczonym. Ale Bóg opuszcza ludzi w znaczeniu pozbawienia ich doświadczenia Jego obecności. Boża obecność jest pewnego rodzaju błogosławieństwem... Zobacz Wj 33,12-17 Czemu Bóg odwraca się od człowieka? No i właśnie mnie się wydaje, że chce w ten sposób ukazać, że coś mu się nie podoba w naszym życiu - nie jest z nas zadowolony... A tłumaczę to sobie na podstawie siedemnastego wersu przytoczonego przeze mnie cytatu - na logikę, poprzez zaprzeczenie.

    Kod: Zaznacz wszystkoI tu mała dygresja: Jeśli jesteś tolerancyjny/a dla ortodoksyjnych wyznawców chrześcijaństwa tudzież sekty "Local Church"  :P http://www.psychomanipulacja.pl/art/local-church.htm to odsyłam do dzieła Witness'a Lee "Wszechzawierający Chrystus" - tam on pisze o obecności Boga... Wybacz za niekatolickie źródło, co nie znaczy, że jest ono destrukcyjne, wręcz przeciwnie. A na marginesie uważam, że do jedności wśród chrześcijan, do której wzywał JPII zbliżymy się poprzez akceptację i otwarcie w prawdzie na inne odłamy... No tu akurat sekta... Nie wiem do końca dlaczego... Może dlatego, że Chińczycy? :P
    Natomiast, co to znaczy, że jesteśmy pozbawieni Jego obecności?
    Myślę, że z tym pytaniem możemy się zwrócić do Matki Teresy z Kalkuty...
    Ciemność... Brak akceptacji (potwierdzenia)... brak radości...
    No to wszystko to jest jakaś tajemnica... Więc nie piszę się na dalsze rozważania w tym temacie

    Dodatkowym pytaniem jest: Czy Jezus zasługiwał na odwrócenie się od Niego Jego własnego Ojca? Zdecydowanie nie, ale tego doświadczył... Dlaczego? Nie wiemy...
    Źródło: kamienica.lodz.dominikanie.pl/forum/viewtopic.php?t=167


    Temat: Czy osoba, która straciła wiarę jest odstępcą i nie należy z nią rozmawiać? z przeniesienia

    W odroznieniu od wielu religii w tym rowniez tej wyznawanej przez mojego przedmowce nie uznajemy nauk ludzkich typu "nauczanie JPII" albo nauczanie Benedykta xxx"

    Mam takie pytanie....


    The Watchtower z 15 maja 1958, s.308 (Strażnica nr12 z 1960, s.4)

    Powinniśmy żywić wdzięczność za wszystko, co poczynił za pośrednictwem organizacji namaszczonych duchem świadków Jehowy, to jest ”niewolnika wiernego i rozumnego”, wspomnianego przez Jezusa w Mateusza 24:45 (NW). Jehowa dostarcza pokarm duchowy w sposób, który uważa za słuszny i zgodny ze swoim zamysłem. Wszystko, co zostaje nam dostarczone tą drogą, jest dobre i powinniśmy to studiować, aby się z tego uczyć.



    The Watchtower z 15 marca 1960, s.178 (Strażnica nr17 z 1960, s.10)

    Jehowa ma obecnie organizację, którą chce tobie pomóc w przyjęciu słowa prawdy głęboko do serca. Wszystkim gałęziom wydającym owoc Jehowa dostarcza pokarmu duchowego, a dzieje się to na regularnych, cotygodniowych zgromadzeniach przewidzianych na studiowanie Biblii i przygotowywanych przez Towarzystwo Strażnica materiałów pomocniczych do studium.

    The Watchtower z 15 marca 1961, s.190 (Strażnica nr13 z 1963, s.21)

    Organizacja Boża zaopatruje nas w pokarm duchowy, bez którego nie moglibyśmy się stać duchowo dojrzali. Ona podobnie jak matka okazuje nam miłującą opiekę i głęboką przychylność, której jako chrześcijanie potrzebujemy dla naszego rozwoju, a to czyni ona poprzez różne spotkania, zebrania i większe zgromadzenia.

    The Watchtower z 15 maja 1964, s.305 (Strażnica nr22 z 1964, s.8)

    Spójrz, jak wiele prawd zrozumiałeś dzięki Towarzystwu Strażnica, które Jehowa używa jako swoje narzędzie; będziesz wówczas wdzięczniejszy. Pomyśl, jak bezpiecznie Jehowa prowadził swój lud za pośrednictwem organizacji; to wzmocni twoje zaufanie.




    The Watchtower z 15 marca 1969, s.172 (Strażnica nr16 z 1969, s.4)

    Wpływ na każdą naszą decyzję powinna wywierać społeczność ludu Jehowy, kierowana przez klasę "niewolnika wiernego i rozumnego". W jaki sposób możemy się dostać pod ten dobroczynny wpływ? Otóż przez osobiste studiowanie publikacji biblijnych Towarzystwa Strażnica, gdzie na pewno już omówiono sprawę, której dotyczy czekająca nas decyzja. Będzie to dla nas zawsze stanowiło istotną pomoc w wyłuskaniu zasad biblijnych związanych z daną kwestią i w zastosowaniu ich w naszym życiu.




    Czy w powyższych czytatach nie chodzi o nauczanie (powiedzmy delikatnie) pewnej grupy osób, uzurpujących sobie prawo do NAUCZANIA?

    Pozdrawiam cieplutko

    Dosia

    PS.
    Wybór cytatów ze starszych czasopism jest celowy...pozostawiam furtkę dla "nowego światła"

    D.

    Źródło: watchtower.org.pl/forum/index.php?showtopic=3582


    Temat: O Bioetyce (wydzielone z "chrzest")
    " />
    ">Co do wyjatkow to tylko wyjatki potwierdzaja regule
    Ale...skoro juz jestesmy przy prawie naturalnym a nie katolickim...to odpowiedz oponenta moze byc podobna tj ..a co mnie obchodzi prawo naturalne ?


    Gabriel ale przecież z osoba która nie szuka prawdy nie da się rozmawiać. Oni nie poszukują, żebyś na uszach chodził to i tak tego nie zmienisz.

    Osoba która poszukuje prawdy przede wszystkich SŁUCHA tego co ktoś ma do powiedzenia (nie ma znaczenia kto to jest). Stara się zapoznać z opinia.

    Dlaczego prawo naturalne? Jest najłatwiej dostrzegalne.

    Jasne można żyć jak katka i art-33 z klapkami na oczach w pokoju bez okien. Mozna.


    ">Jak kogos parzy slowo katolickie ..moze byc i naturalne...a jak nie naturalne to uniwersalne.....jak zwal tak zwal
    Wazne jest jedno tj aby sluzylo czlowiekowi i jego harmonijnemu rozwojowi


    Dokładnie bo to prawo stanowi podstawy rozwoju cywilizacji. Jeśli jest ono zatracone, to już nie lecimy a opadamy i tylko czekać aż walniemy o ziemie.

    Jak powiedział JPII: "Naród który zabija własne dzieci to naród bez przyszłości"

    Fragment kazania JPII:


    ">Wiele razy powtarzam - i jestem tego pewny - że największym niebezpieczeństwem zagrażającym pokojowi jest dzisiaj aborcja. Jeżeli matce wolno zabić własne dziecko, cóż może powstrzymać ciebie i mnie, byśmy się nawzajem nie pozabijali? Jedynym, który ma prawo odebrać życie, jest Ten, kto je stworzył. Nikt inny nie ma tego prawa: ani matka, ani ojciec, ani lekarz, żadna agencja, żadna konferencja i żaden rząd. (...) Przeraża mnie myśl o tych wszystkich, którzy zabijają własne sumienie, aby móc dokonać aborcji. Po śmierci staniemy twarzą w twarz z Bogiem, Dawcą życia. Kto weźmie odpowiedzialność przed Bogiem za miliony i miliony dzieci, którym nie dano szansy na to, by żyły, kochały i były kochane? (...) Dziecko jest najpiękniejszym darem dla rodziny, dla narodu. Nigdy nie odrzucajmy tego daru Bożego" (L'Osservatore Romano, wyd. pol., nr 11 /1994/, str. 49). [To wszystko, ten długi cytat, to są słowa Matki Teresy z Kalkuty. Cieszę się, że Matka Teresa mogła przemówić w Kaliszu.]

    3. Umiłowani Bracia i Siostry, bądźcie solidarni z życiem. Wołanie to kieruję do wszystkich moich rodaków bez względu na przekonania religijne. Do wszystkich ludzi, nie wyłączając nikogo. Z tego miejsca jeszcze raz powtarzam to, co powiedziałem w październiku ubiegłego roku: "naród, który zabija własne dzieci, jest narodem bez przyszłości". [Wierzcie, że nie było mi łatwo to powiedzieć. Nie było mi łatwo powiedzieć to z myślą o moim narodzie, bo ja pragnę dla niego przyszłości, wspaniałej przyszłości.] Potrzebna jest więc powszechna mobilizacja sumień i wspólny wysiłek etyczny, aby wprowadzić w czyn wielką strategię obrony życia. Dzisiaj świat stał się areną bitwy o życie. Trwa walka między cywilizacją życia a cywilizacją śmierci. Dlatego tak ważne jest budowanie "kultury życia": tworzenie dzieł i wzorców kulturowych, które będą podkreślały wielkość i godność ludzkiego życia; zakładanie instytucji naukowych i oświatowych, które będą promowały prawdziwą wizję osoby ludzkiej, życia małżeńskiego i rodzinnego; tworzenie środowisk wcielających w praktykę codziennego życia miłość miłosierną, którą Bóg obdarza każdego człowieka, zwłaszcza cierpiącego, słabego i ubogiego, [nie narodzonego].

    Źródło: dyskusje.katolik.pl/viewtopic.php?t=17610